Wybrana – Naomi Novik

Pewnie nigdy bym nie usłyszała o tej książce, gdyby nie mój chłop. Szukał na jakichś zagranicznych blogach informacji na temat różnych powieści, które łączą w sobie elementy fantastyki (dla niego) i romansu (dla mnie). W ten oto sposób trafiła do nas “Wybrana” – książka Naomi Novik. Autorka (jej matka jest Polką) wychowała się na naszych bajkach i baśniach. Grube i nieporęczne tomisko nie zachęcało mnie zbytnio do czytania, ale jak już dałam szansę tej historii to mocno mnie ona zauroczyła.

Słowo i miecz – Amy Harmon

Naprawdę lubię Amy Harmon. Może nie ma wybitnych książek, może jej historie niczym wielce się nie odznaczają, ale trafiają do mnie w pełni i wiem, że wszystkie przetłumaczone i wydane u nas dzieła tej pani na pewno przeczytam.

Pasażerka – Alexandra Bracken

Motyw podróży w czasie nie jest może moim ulubionym motywem, ale jeśli książka jest napisana z sensem i potrafi mnie zaciekawić to mogą sobie “skakać” w niej między wiekami do woli. Początek tej historii jest troszkę ciężki. To znaczy inaczej – może nie zainteresować. Mamy prolog, gdzie poznajemy Nicholasa – głównego bohatera, potem poznajemy Ettę, czyli główną bohaterkę. Może nie zaiskrzyć, może nie zaciekawić. Ale kiedy bohaterka przenosi się w czasie i jak już ta dwójka się spotka to jest naprawdę bardzo, bardzo fajnie i wciągająco 🙂

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ – Stephanie Garber

Ta książka jest zakręcona jak słoik ogórków. Ja zwykle nie przepadam za czary-mary, zaklęcia, magia i te sprawy to nadal nie jest mój gatunek jeśli chodzi o preferencje czytelnicze. Ale jeśli w książce jest fajny wątek romansowy to mogą sobie czarować ile chcą 😉

Dwory – Sarah J. Maas

Dwory autorstwa Sarah J. Maas to dość nietypowa lektura jak na mnie. Ania sama się zdziwiła jak oznajmiłem, że przy okazji zakupów książkowych przez internet z czystej ciekawości wrzuciłem do koszyka pierwszy tom dworów. Nie omieszkała oczywiście wykorzystać tego do nabijania się ze mnie, bo przecież jak to ja będę czytał romans. Jednak złożyło się tak, że Dwory to nie tylko dobry romans, ale dzieją się też one w świecie fantastyki, co dla mnie było idealną zachęta do przeczytania. A zachęta ta była na tyle idealna, że w ciągu kilku dni pochłonąłem wszystkie trzy tomy tej serii.