Dziewczyna o kruchym sercu – Elżbieta Rodzeń

Czytałam tę książkę ponad tydzień. Nie potrafiłam przez nią przebrnąć w całości. Tak sobie czytałam w przerwach między powtórkami, aż do dnia, kiedy coś w tej historii przeskoczyło i stwierdziłam – muszę to dokończyć. Skończyłam i mam ochotę krzyknąć: znowu to sobie zrobiłaś, znowu płakałaś. Jest to zdecydowanie książka należąca do rodzaju “rykogennych”. Nie ma tutaj happy endu, chociaż niemalże do końca na niego liczyłam. Ale kto wie, może dla niektórych takie zakończenie można zaliczyć do “satysfakcjonującego”?

Friendzone – Sandra Nowaczyk

Sama nie wiem co sądzić o tej książce. Chyba za wiele od niej oczekiwałam. Ja chyba za dużo naczytałam się książek z motywem „od przyjaźni do miłości” (który bardzo lubię) i totalnie czegoś innego spodziewałam się po tej historii. Przede wszystkim czuć, że napisała to nastolatka. Bynajmniej nie mam niczego złego na myśli, bo język jest prosty, zdania bardzo poprawne, szybko się czyta, kurcze jakby tak każdy nastolatek pisał, to nikt by nie miał problemów z maturą z języka polskiego. Chodzi mi o to, że inaczej czyta się opowieść o nastolatkach pisaną przez 20-30latka, niż stworzoną przez ich rówieśnika.